któregoś dzionka nagle głośno się zrobiło, ja w łóżku, do dziesiątej jeżeli nie zasnę, noc mam z głowy, słysząc więc syrenę, widząc migające światła zwlokłam się z wyrka i głowę przez okno wychylam, straże pożarne, karetka, samochody policyjne...Jakieś łobuzy ostatnio podpalają na osiedlu śmietniki, piwnice, w pierwszej chwili pomyślałam pali się i o boże mój rower, trzeba ratować, ale zanim zdązyłam coś na siebie narzucić, widzę jak strażacy drabinę wyciągają. Wybito okno w klatce obok, na drugim piętrze, strażak wszedł i wyszedł. Wiedziałam już że coś złego się stało. Ta pani, która leżała tam parę dni nawet bardzo stara nie była, młodsza od mamy, koło osiemdziesiątki. Dwa dni pożniej na klepsydrze: pogrązona w smutku rodzina, siostra, dzieci, wnuki. Jakim cudem nikt z nich nie zainteresował się samotnie mieszkającą mamą, babcią ? Z drugiej strony, czy wiem co mnie czeka? Siostra dzwoni, kiedy ma jakąs sprawę, starsza córa jak jest w potrzebie, młodsza wiadomo daleko, towarzyska za bardzo nie jestem...:)
Zarobiłam parę groszy, niedużo ale i praca nietrudna, wyprowadzanie piesa i zamierzam zaszaleć. Zadnych rozsądnych wydatków typu podkaszarka, rata na laptopa, pomoc starszej, która zawsze ma kłopoty, spełnię jedno ze swoich marzeń, czyli pojadę do skalnego miasta w Adrspach. Siostra ma wolne więc i ja mam wolne od obowiązków rodzinnych i chcę wykorzystać to że mam jakąs kasę i czas. W górach byłam tylko parę razy w życiu, więc póki siły mam dosć. Cała noc bedę jechała do Sedzisławia, stamtąd do Kamiennej Góry, a potem do Chełmska ślaskiego, pechowo z powodu remontu, pociągi nie jezdża, więc z buta pójdę, są dwie trasy dłuższa i krótsza, wybiorę dłuzśzą, wydaję się łatwiejsza,oby. Trochę się bojam , byłam ostatnio na rowerze w Borach tucholskich i przez cały dzień widziałam może z kilka samochodów, cisza i pustka, aż po pewnym czasie czułam się trochę nieswojo,a jak już sieci nagle nie miałam w telefonie, to poczułam coś na kształt paniki, jednak góry , jednak góry to zupełnie inny poziom. Najgorzej martwi mnie pogoda, miałam jechać z niedzieli na poniedziałek, ale pokazywało że lać będzie cały dzień, przełożyłam zakup biletu na noc następną, ale prognozy się znowu zmieniają. Potem z kolei siostra wyjeżdża, tak że jestem ograniczona czasowo i myślę, będzie co będzie a prognozy pogodowe sprawdzam co godzinę :)
Miały być zdjęcia samochodów strażackich, karetek, itp i moje piękne gladiole w niezwykłym kolorze, ale po kilku bezskuteczych probach zamieszczenia takowych,cóż mam rzec... najważniejsze, że dało się pisać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz