Moi mili, nie chcę się skarżyć ani narzekać, bo człek w życiu gorszych rzeczy doświadczył, ale czwarte, ostatnie piętro i okna na południowej stronie powodują że czuję się jak jajko na twardo, ugotowana na amen. A jako głupia cipa, bo zamiast przewidzieć i kupić , a potem okleić okna srebrnymi kocami , uznałam, że jakoś to będzie....😭
niedziela, 28 czerwca 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Czwartek
zapowiadał się upalnie, mamę i piesiora szybciej ogarnęłam, a następnie pojechałam trochę na przekór sobie, na wycieczkę z grupą UTW. Bo coż...
-
Jestem na whatsappowej grupie rowerowej. I tam panowie, w większości, mało pochlebnie wyrażają się o użytkownikach rowerów, którzy nie robią...
-
będzie i o tym, jak człek dostaje bęcki z najmniej spodziewanej strony. Przyznaję mam problem z wyrażaniem pewnych uczuć, a także z pisani...
U nas nistądnizowąd spokojny deszcz. Może u Ciebie tak samo i już da się żyć 🌧️
OdpowiedzUsuńJakoś bardzo źle znoszę upały, pewnie to wiek. Deszcze spokojne, albo i niespokojne mile widziane :)
UsuńCzasem po prostu jakoś to będzie :D
OdpowiedzUsuńJakoś; słowo klucz
UsuńWspółczuję, tyle pocieszenia że już chłodniej, ale co się blok nagrzał to teraz oddaje...
OdpowiedzUsuńNiektórzy powiadają ze zmiany klimatu to ściema i wymysł. Pocieszam się że gdybym padła to moje zwłoki wyschnęlyby na wiór:)
Usuń